sobota, 27 sierpnia 2011

One week - come back !

Za równy tydzień o tej godzinie będę już w samolocie w drodze do Polski :)
dziś miałam próbę generalną pakowania.. i powiem , że masakra, nakupiłam tyle rzeczy, że dziś musiałam iść po większą torbę, aby wszystko się zmieściło.. I nie, nie chodzi jedynie o ciuchy, których też jest sporo ^^ nakupiłam mnóstwo elementów, które zamierzam wykorzystać do biżuterii i dodatków. A do tego w międzyczasie zamówiłam około 9 przesyłek z różnych części Ameryki (właśnie do mnie pędzą, mam nadzieję :) ahhhhahahah) najgorsze jest to, że będę miała mnóstwo rzeczy do pracy, i zero czasu !
no nic, teraz muszę się delektować tym ostatnim tygodniem :)
znalazłam mleczne gwiazdki, te same, którymi zajadałam się mając 7 lat :)




2 komentarze:

MaRysia pisze...

Ojoj, też je pamiętam! Fajne cudeńka robisz:)

words pisze...

Mniam! Pysznie to wygląda ^^
dodaję + zapraszam do mnie :*

Gofry!