środa, 18 kwietnia 2012

Canes? Kolejna szansa :)

Musiałam się dziś troszeczkę odstresować..
A co jest najlepszym okładem na stres ?
Dla mnie jest tworzenie :)

Zauważyłam, że coraz więcej dziewczyn używa gotowców albo foremek..
Raz też na blogu pojawiła się osoba, która bezczelnie zarzuciła mi, że WSZYSTKO mam z foremek..
Otóż nie, moi drodzy.. im więcej wykonamy własnoręcznie tym przedmiot będzie atrakcyjniejszy-tak jest moje zdanie.

Dziś dałam kolejną szansę cane`som, i nie żałuję, choć cebulka nie wyszła tak, jak ją sobie wyobraziłam, to i tak jestem zadowolona z efektu. Co najważniejsze- to kolejny cane`s, który wyszedł spod moich rąk :)



Na pizzy wygląda tak jak chciałam. Więc efekt jest zadowalający =D

6 komentarzy:

Ruziaa ;* pisze...

Super pomysł :D
Nie widziałam jeszcze nigdy cebulki ; >
A pizza też śliczna : )

B-e-a-utiful pisze...

świetne :)

Nerejda pisze...

W 100% się z tobą zgadzam ! Właśnie oto chodzi w lepieniu z modeliny by być oryginalnym i kreatywnym ! Rozumiem że czasami bywa trudno i się używa foremek no ale ... Bez przesady !!!

Zapraszam na bloga - ptysiaki.blogspot.com

Marysia :)

modeliniarka pisze...

Świetne ; DD

Aneja pisze...

Supcio ^^

Bastet pisze...

Wiadomo, że ile praxcy i serca wkładasz w to co robisz, wynagradza Ci to wszystko efektami.
Tak samo jest przecież z Malowaniem, im więcej serwca wkładasz i więcej sie starasz tym z roku na rok widac efekty Twojej pracy.
Tak samo jest ze wszystkim innym.
Zazdroszcze samo zaparcia w projektowaniu takich małych cudeniek odręcznie, tez lubię robić coś tam sama kombinowac i cieszyć się z tego jeszcze bardziej jak inni obdarowani się cieszą :)
Widać masz smykałkę do tego , a takie anty komentarze przeciez tylko motywują do robienia czegoś jeszcze lepiej :D
Powodzenia! :o)

Gofry!