poniedziałek, 10 grudnia 2012

Hej ho!

Nie sądziłam, że po poprzednim wpisie do pisania chamskich komentarzy przyłączy się także osoba,
którą -niestety- znam (a może i nie znam?)
Przykre ale prawdziwe, i głupcy faktycznie myślą, że są anonimowi :)
Miałam ciężki weekend, studia to nie to samo co liceum ( a w LO się czasem narzekało!)
Zniknęłam na kilka dni i proszę,co to się narobiło.
To teraz już nie wiem, czy jestem artystą? Czy może już nie?
Rękodzielnik to przecież nie artysta według "pań anonimek".

Ludzie, dajcie już mi święty spokój i zajmijcie się tym, co lubicie.
Ja robię to co kocham i nic wam do tego, jeśli się coś nie podoba-pisałam, nie musicie tu zaglądać.
Albo przestanę dodawać posty, skoro tak wam na tym zależy. Zaoszczędzę tylko czasu :)
PS- można też się wypowiadać u mnie, a nie tylko za plecami.
Macie pełne pole do popisu.
ana92pl robi sobie za niedługo świąteczną, zasłużoną przerwę.


pozdrawiam jak zwykle słodko! 

8 komentarzy:

Natajka pisze...

Ana-nie wchodź, sie wdawaj się w puste dyskusje, niech sobie ulżą-co to zmieni?:) Ty masz ciekawszy sposób na spędzanie wolnego czasu niż obsmarowywanie innym tyłków rzekomo anonimowo;)

ana92pl pisze...

Najlepsze w tym jest to, ze ja tam się w ani jednym komentarzu anonimowo nie wypowiedziałam. Kultura tych wpisów zostawia wiele do życzenia :/ Po prostu jest to przykre.

KucharzyTrzech pisze...

Aniu staraj sie nie przejmować takimi wpisami, chociaż wiem jak mogą boleć. Jestes wielką artystką!! I ja kocham Twoje wyroby! Pozdrawiam ciepło!!

dlubaninki pisze...

Anula, olej to i rób swoje! Niestety mieszkamy w takim kraju, że jak komuś się coś udaje, to się go nienawidzi.... Natajka ma racje, takie bzdury piszą osoby, które nie potrafią znaleźć sobie nic ciekawszego do roboty i Tobie po prostu zazdroszczą... Uszy do góry!

Katalin pisze...

No niestety kultura co poniektórych blogerek pozostawia wiele do życzenia..
Na Twojego bloga trafiłam przypadkiem, przejrzałam Twoje posty i uważam, że jesteś naprawdę zdolną dziewczyną :)
Zazdrość będzie istniała na świecie zawsze i nic się na to nie poradzi.
Nie trać wiary i rób dalej to, co kochasz !
Życzę Ci niegasnącej weny i wielu pomysłów :)
Pozdrawiam cieplutko!
Katalin

sugar. pisze...

To ktoś uważa, że rękodzielnik nie jest artystą? o.O
Ja się czuję jak ostatnia sierota, oglądając twoje prace i wiedząc, że ani tak nie umiem tworzyć, ani, nawet gdybym miała do tego jakiekolwiek predyspozycje, to nie byłabym w stanie tego zrobić przez wzgląd na brak cierpliwości... Najlepiej olej takie komentarze. Ktoś pisze takie rzeczy tylko dlatego, że jest zazdrosny o Twój talent. ;). Twórz dalej, bo aż miło się robi, jak się patrzy na tą piękną biżuterię ;).
Pozdrawiam.

ana92pl pisze...

Dziękuję za słowa otuchy. Takie komentarze pomagają się troszkę otrząsnąć po tym co można przeczytać od anonimów. Niestety niektórzy zachowują się tak, jak się zachowują i sprawiają tym przykrość, nawet na odległość, przez internet. Ja nie mam cierpliwości do bezczelnych, wrednych ludzi, za to do tworzenia jak najbardziej, i gdy jest mi smutno, źle, to najlepszym relaksem i odprężeniem jest nowa para kolczyków! :)Pozdrawiam słodko :)

sugar. pisze...

Najważniejsze to się nie poddawać. Z czystej ciekawości wczoraj weszłam na tamtego bloga i stwierdziłam, że pisze go jakaś sfrustrowana dziewczyna, która nie umie tworzyć, a bardzo by chciała, więc wyżywa się na tych, którzy mają do tego talent. ;). Jeśli sprawia ci to przyjemność i pomaga w odprężeniu się, to nie ma co się zastanawiać i dalej tworzyć. ;). Wiem jak to jest, kiedy anonimy piszą, że najlepiej byś zrobiła, rezygnując z tego, co uwielbiasz, bo się nie nadajesz... Sama byłam w podobnej sytuacji i miałam problem z otrząśnięciem się - chciałam zrezygnować i byłam blisko tego, ale ktoś, na całe szczęście, pomógł mi się otrząsnąć i wróciłam do tworzenia. ;).
Życzę słodkiej weny w tworzeniu tych cudeniek i pozdrawiam ;).

Gofry!